Marrakesz- najbardziej rozgrzane miasto, do jakiego dotarłam w czasie marokańskiej podróży. Gorące i suche powietrze płynie znad pustyni, słońce wygania cień. Ale na to poczucie gorączki wpływają też inne sprawy - tu wszystko wydaje się bardziej intensywne - zapachy, kolory, śpieszący się ludzie....Mieszka ich tu około miliona, tych policzonych. A ilu jest niepoliczonych, którzy szukają tu lepszego życia? Mieszkają pewnie w podmiejskich slamsach skleconych z byle czego lub w rozpadających się starych domostwach. Jest sobota. Podążamy utartym turystycznym szlakiem od zabytku do zabytku, a wokół nas ciągle mnóstwo ludzi i wszyscy się gdzieś spieszą, pokrzykują, coś niosą, wiozą na osłach lub rowerach. Popularne, stworzone w jakimś podmiejskim warsztacie "półciężarówki" wciskają się wszędzie. Na tym placu jeszcze dość pusto, choć każdy maszeruje dziarskim krokiem. Jeszcze nie ma zbyt wielu chętnych na przejażdżkę bryczką. ...