Dziś w tajemniczej i orientalnej medynie w Fezie - Fes el - Bali - będziemy szukać miejsc starych i świętych. Nie ma z tym żadnego problemu, bo tu wszystko jest stare, a i świętego nie brakuje. Szkoda tylko, że prawie nigdzie nie można wejść do środka i na większości budowli - oprócz tych najbardziej znanych miejsc - brakuje tablic z informacją po angielsku. Trudno, cieszmy oczy tym, co da się wypatrzeć, kolorem, fakturą, dekoracją. Dla mnie ta medyna to kwintesencja Maroka. Podążając na wschód od Pałacu Królewskiego dochodzimy do głównej bramy miejskiej prowadzącej nas w tajemniczy świat el - Bali. BAB BOU JELOUD Bram miejskich jest kilka, ale ta jest największa i najbarwniejsza. Zbudowano ją w 1919r. Do medyny prowadzą trzy wejścia w symbolicznym kształcie dziurek od klucza. Od strony miasta rozciąga się Plac Baghadi, przy którym można usiąść i poobserwować toczące się życie. Po wejściu do medyny będzie już znacznie trudniej o miejsce do siedzenia. Z tej s...