OLLE ANDALUCIA! Z czym kojarzy nam się Andaluzja, zanim ją odwiedzimy? Flamenco, suknie z falbanami, najczęściej czerwone w czarne grochy, kastaniety, wino, korrida, byki, słońce. Pewnie każdy jeszcze coś by dołożył. Ten obraz jest prawdziwy, choć już coraz mniej autentyczny. Wszystko, co andaluzyjskie, jest już chyba robione specjalnie dla turystów. Nie można być prawdziwym, gdy w sezonie trzeba codziennie odbębnić koncert flamenco. Ciekawe, czy Andaluzyjczycy z krwi i kości spotykają się jeszcze ubrani w charakterystyczne stroje i oddają się sami dla siebie swojej muzyce i tańcom? Żeby się o tym przekonać, trzeba by tu żyć. W czasie wizyty w Sewilli w jednym ze sklepów cała rodzina łącznie z babciami i ciotkami dobierała strój flamenco dla małej dziewczynki. Ubrana w falbaniastą sukienkę przymierzała buciki i prezentowała swój temperament dziarsko przytupując. Podobnie ubrana panna zwiedzała wraz z mamą sewilską...